SEZON 11 - 2015 - Darz Bór TV

Przejdź do treści

Menu główne:

SEZON 11 - 2015

ARCHIWUM

  Odcinek poświęcony tylko Paniom, ale nie tylko dla Pań :) Zapraszamy na naszą relacje z I Warsztatów Dian, w których to dziewczyny miały okazję nauczyć się łowieckiego rzemiosła...

  W kolejnym odcinku panie odłożą chochelki i zdejmą fartuszki, aby wyruszyć ze strzelbą na strzelnicę. Będą też gościły menera z psami i sokolnika. Zapraszamy do oglądania.

 W tym odcinku wybraliśmy sie do Norymbergi na Shooting Day, imprezę dla branżowych mediów, na której z bliska mogliśmy wypróbować najnowszy sprzęt znanych nam firm.

  Kontynuacja odcinka o Shooting Day, w drugiej części wypróbujemy nowego Blaser'a i Mauser'a o potężnym kalibrze. Pokażemy również jak penetrują tuszę pociski nowej generacji.

 Mnóstwo wspaniałych psów postanowiło spotkać się ze sobą w dziczej zagrodzie i urządzić sobie zawody. Psy pokażą wam na co je stać. Działo się na prawdę sporo.
  Magazyn Łowiecki Darz Bór wybrał się na targi Łowiectwa Hubertus Expo! Kto nie był niech żałuje, a my spieszymy z pomocą w ukojeniu tegoż uczucia! :)

 W tym odcinku postanowiliśmy pokazać jak bardzo rozwinęła się technologia produkcji specjalistycznych ubrań. A to wszystko na targach IWA w Norymberdze. Zapraszamy.

  Już po raz czwarty magazyn Darz Bór gościł na międzynarodowych zawodach strzeleckich Long Shot. Zawitamy również na strzelnicę, aby przystrzelać naszą optykę.

  W tym odcinku daliśmy nura i pokazaliśmy jak można zapolować pod wodą. Wszystko o co mogli byście spytać, gdybyście chcieli spróbować tego pasjonującego polowania.

  Wracamy do Norymbergi aby tym razem pokazać wam najnowsze modele i nowinki ze świata broni myśliwskiej. Poznamy i wypróbujemy wiele ciekawych marek.

 Jeśli w poprzednim odcinku nie znaleźliście dla siebie odpowiedniej broni, to zapraszamy na drugą część. Tym razem zagoszczą takie marki jak Beretta, Browning czy Winchester.

  W lesie uganialiśmy się za koziołkiem, ale jak bardzo natura potrafi zaskoczyć myśliwego, przekonaliśmy się już na początku naszej wyprawy... później, było już tylko lepiej.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego