Darz Bór TV

Przejdź do treści

Menu główne:

  Zapraszamy wszystkich myśliwych i pasjonatów łowiectwa do oglądania magazynu łowieckiego DARZ BÓR. Premiera w każdy poniedziałek, o godzinie 21:10, tylko w telewizji Adventure HD. Ale DARZ BÓR to nie tylko 25 minut programu raz w tygodniu. To też wiele dodatkowych propozycji wideo na naszej stronie www.darzbortv.pl oraz na naszym kanale YouTube. Co tydzień w nowym odcinku prezentujemy pozytywną stronę łowiectwa, czyli pokazujemy je takim, jakim jest naprawdę. Oczywiście zwieńczeniem naszej wspólnej pasji, są polowania, te indywidualne, jak i zbiorowe. Dlatego nie zabraknie nas na targach, festynach, turniejach strzeleckich i przede wszystkim - w lesie. Zapraszamy do częstego odwiedzania naszej strony i subskrybowania kanału, by być na bieżąco ze wszystkimi nowościami.

  W poprzednim odcinku widzieliście jak Jarek zwiedzał sobie zakamarki obwodu w poszukiwaniu saren, dzików i jeleni. Niestety mimo wielu prób podchodzenia dzikiej zwierzyny, a także umiejętności schowania się za słupem energetycznym, nasz viceredaktor zakończył dzień bez oddania celnego strzału... A jak poszło Przemkowi, czy on również zaliczy dzień do tych z dłuuugim spacerkiem, czy może jednak adrenalina troszkę szybciej popłynie we krwi i to polowanie będzie w 100% udane? Jesteście ciekawi? No to zapraszamy! Przemek z Jarkiem kolejny raz wybrali się na Lipiany, a więc do obwodu typowo polnego. Bogaty w sarnę i dzika, a także drapieżniki obszar miał za sprawą świętego Huberta obdarować naszych łowców darami lasu. Przemek zanim zacznie polować ma jeszcze kawałek drogi do przebycia samochodem...
    Jarek spróbuje niezwykle trudnego polowania na obwodzie, który w większości składa się dużych pól i malowniczych łąk. Do tego przez cały dzień narażeni będziemy na silny, chłodny wiatr, który mimo grzejącego słoneczka, skutecznie wychładzał organizm pana redaktora.
    Kolejny odcinek o polowaniu w wysokich Alpach. Oczywiście nasze polowanie odbędzie się pod czujnym okiem prowadzącego, który miejscowe góry zna niczym własną kieszeń. Ale nawet taka znajomość terenu nie uchroni nas przed ostrą wspinaczką.
  Jesteśmy w austriackich Alpach. Prawie dwa tysiące metrów nad poziomem morza, i jak się szybko okaże, nie zawsze przy tak pięknej pogodzie. Przez kilka dni mieszkać będziemy w malowniczym, drewnianym domu, z którego urządzimy kilka łowieckich wypadów.

Nie lada gratka dla wszystkich panów! Polowanie, na którym z bronią w lesie czai się 26 pięknych pań i dziewcząt. Oglądajcie ten wyjątkowy odcinek Magazynu Darz Bór i zobaczcie, jak polują Polskie Diany. Zapraszamy.

Tym razem cały odcinek poświęciliśmy polowaniu na lisa. Do pomocy zabraliśmy kolegę Piotra oraz zestaw różnych wabików. Który okazał się najskuteczniejszy i czy kolegom w ogóle udało się przywołać jakiegoś chytruska?

WYPAD DO NORWEGII
Witamy na naszej wreszcie aktualnej stronie i od razu zapraszamy na najświeższe newsy ze „stajni” ekipy magazynu Darz Bór. A zaczynamy od jeszcze gorącej wiadomości, że już 16 stycznia, swoją premierę telewizyjną będzie miał pierwszy z trzech odcinków o naszej norweskiej wyprawie na renifery. Po kilku miesiącach od naszego wyjazdu, przyszła pora dokończyć montaż i podzielić się z Wami wrażeniami z pierwszej tego typu wycieczki w naszej historii. Zaczęło się od tego, że naszym zagranicznym znajomym z zaprzyjaźnionych firm na tyle spodobały się nasze produkcje, że postanowili nas zapraszać na ciekawe eventy reklamowe. Imprezy te wyglądają najczęściej w ten sposób, że kilka firm z branży zrzuca się na wspólną prezentację swoich produktów. W taki sposób dział na przykład prezentowany przez nas wielokrotnie Shooting Day w Niemczech, czy duński Zeiss Field Shooting Event, na którym w zeszłym roku gościliśmy po raz pierwszy. Również po raz pierwszy mieliśmy okazję spędzić kilka niezapomnianych dni w przepięknej Norwegii, do której RWS, Merkel, Leica i Bergans zaprosiły nas na wspaniałe polowanie na wspaniałe polowanie na... renifery. Tak właśnie. Nasza dwuosobowa ekipa w osobie Przemka i Dawida zaczęła podróż w Berlinie, aby stamtąd polecieć do... Amsterdamu :) Po przesiadce obraliśmy już właściwy cel podróży – Kristiansand. To 80-cio tysięczne miasto na południowym wybrzeżu Norwegii to ważny port tego kraju, a zarazem początek naszej podróży w głąb lądu. Stąd już drogą lądową po trzech godzinach podróży dotarliśmy do celu – miasteczko Hovden, a właściwie to dalekie przedmieścia. Zatrzymaliśmy się w miejscu, które według właścicieli, jest ostatnim przyczółkiem cywilizacji przed zupełnie dzikimi górami. To tam, pod soczyście zielonym dachem, a właściwie to pod dachem pokrytym soczystą trawą, spędziliśmy 6 wrześniowych dni. Dni, wypełnionych po brzegi polowaniem i innymi atrakcjami dla miłośników łowiectwa i myśliwskich gadżetów. Oczywiście, podczas całej imprezy mogliśmy testować w praktyce sprzęt sponsorów wyjazdu, z czego oczywiście skrzętnie skorzystaliśmy. Wszystkimi wrażeniami zarówno z naszych testów, jak i przede wszystkim samego polowania, zobaczycie już od 16 stycznia, tylko na kanale Adventure HD  o godzinie 21:10. Widzów internetowych zapraszamy jak zwykle dwa tygodnie po premierze telewizyjnej, 3. lutego, jak zwykle w piątek o 18:00. A więc do zobaczenia już wkrótce, na wspólnym przemierzaniu dziewiczych, norweskich gór.
POLOWANIE Z BLASEREM
W czasach gdy niemal wszyscy dookoła się są podzieleni, z przyjemnością przyjmujemy każdą inicjatywę zmierzającą w odwrotnym kierunku. Dlatego bardzo chętnie pojechaliśmy na pewne zbiorowe polowanie, które zorganizowali sobie klubowicze Blaser Team Poland, czyli miłośników marki Blaser. Nie ważne czy polowałeś z najnowszym R8 czy ze starym ale jarym, odziedziczonym po dziadku jednostrzałowym łamańcem. Ważne, abyś był aktywnym członkiem klubu i interesował się choć odrobinę marką broni, z którą polujesz. A jeśli ktoś interesował się trochę więcej, miał szansę wygrać w specjalnym konkursie, który był jedną z głównych atrakcji tego spotkania. Najważniejszą było oczywiście polowanie, które zaczęło się wczesnym rankiem i trwało do późnego wieczoru. W trakcie łowów nie brakowało sytuacji strzeleckich, bo zwierzyny w okolicach Reska jest naprawdę dużo. Skoro już o miejscu mowa, to dodajmy, że gospodarzem było Koło Łowieckie „Żubr”, a sprawnym organizatorem całego zamieszania Kolega Maksym Nowaczyk – pomysłodawca i założyciel Blaser Team Poland. Jak dokładnie wyglądało polowanie i spotkanie w gronie przyjaciół, do wiecie się już niedługo z naszego programu. Tymczasem chcieli byśmy Was zachęcić do aktywności na tym polu i zakładania klubów... czegokolwiek. Bo nie ważne jest czy ktoś założy klub pasjonatów polowań na dzika, elaboracji amunicji czy miłośników dwururek. Ważne, abyśmy poznawali się nawzajem, wymieniali doświadczeniami i mieli kolejne okazje do fantastycznych spotkań. Już sobie wyobrażamy festyn, na którym spotkali by się wszystkie kluby z całej Polski. To by dopiero był festyn!
POLOWANIE I TEST SPRZĘTU ZEISS
Zeiss Media Hunt 2016 to kolejna międzynarodowa impreza łowiecka, na której mieliśmy okazje niedawno gościć. Tyma razem to niemiecki producent optyki zorganizował dla kilkudziesięciu myśliwych z całego świata dwudniowe polowanie metodą skandynawską. Wyjazd kusił możliwością spotkania w łowisku dużej ilości zwierzyny, w tym dość egzotycznych dla nas gatunków, jak choćby muflony. Niestety, pierwszy dzień okazał się sporą klapą, i po kilku godzinach nasłuchiwania i wypatrywania nie udało się Przemkowi oddać strzału. No, powiedzmy, celnego strzału:) Za to niektórzy koledzy szczęścia mięli aż nadto, i zanotowali po pięć dzików na koncie! Drugi dzień okazał się już dużo lepszy dla Pana redaktora. Za to dla Pana operatora to była... kompletna klapa. Przeziębienie przykuło Waldka do łóżka i Przemek wylądował na zwyżce sam. Pech chciał, że to właśnie wtedy w okolicy zwyżki jedynego myśliwego z Polski zaczęła kręcić się zwierzyna. No cóż, bywa i tak. Z drugiej strony, Pan redaktor dawno nie miał okazji zapolować bez „plastra” za plecami:) Skrzętnie to zresztą wykorzystał, strzelając dwie kozy. Zwierzyny w łowisku było dużo więcej, ale zawsze coś stało na drodze do oddania celnego strzału. Jak wyglądał pierwszy dzień i jak poluje się w Niemczech zobaczycie już niedługo w naszym magazynie. Również niebawem, znajdziecie krótką recenzję produktów, które przy okazji łowów miał okazję przetestować Przemek. Pozdrawiamy serdecznie i Darz Bór.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego